Dowcipy i kawa³y -> kawa³y o zwierzêtach, dowcipy o zwierzêtach
Kolejne strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
Zwierzêta kawa³y
Gospodarz kupi³ jurnego koguta. Przywióz³ go do fermy, a ten w ci±gu godziny przelecia³ wszystkie kury.
- Kolego - mówi do koguta - to mo¿e siê ¼le skoñczyæ! Nied³ugo po tym kogut przefrun±³ przez p³ot i przelecia³ wszystkie kaczki s±siada.
- Kolego - znów mówi gospodarz - to mo¿e siê naprawdê ¼le skoñczyæ!
Po godzinie gospodarz widzi na podwórku swego koguta, le¿±cego nieruchomo.
- I co nie mówi³em, ¿e to siê mo¿e ¼le skoñczyæ?
Kogut otwiera jedno oko i mówi:
- Uciekaj st±d, bo mi wrony p³oszysz!!!
kawa³y o zwierzêtach
Spotykaj± siê dwa robaki.
- Czemu wczoraj wieczorem by³y u was takie krzyki?
- A chcieli ojca wyci±gn±æ na ryby...
kawa³y o zwierzêtach
Chrup - odg³os mia¿d¿onej skorupki.
Hhhe, hhhe - odg³os szybkiego oddechu, sapania.
Id± 3 ¶limaki po torach. Wtem nadjecha³ ekspres:
- Chrup, chrup, hhhe, hhhe, hhhe, hhhe, chrup...
dowcipy o zwierzêtach
Idzie sobie mamut przez pustynie i nagle stratowalo go stado s³oni. Wstaje z trudem i rozgoryczony mówi:
- Ach, ci skinheadzi!
Zwierzêta dowcipy
S³oñ i mrówka przechodz± przez most. Most siê zerwa³. Mrówka lec±c mówi do s³onia:
- A mówi³am ¿eby¶my przechodzili osobno...
Zwierzêta dowcipy
Mi¶, zaj±czek i lis graj± w karty. Lis oszukuje. Po pewnym czasie nied¼wied¼ wstaje i mówi:
- Kto¶ tu oszukuje! Nie bêdê pokazywa³ palcem, ale jak jebnê w ten rudy pysk...
dowcipy o zwierzêtach
Dzwonek do pañstwa s³oni. Otwiera s³oñ, nikogo nie ma. Tu¿ po zamkniêciu drzwi kolejny dzwonek. S³oñ pomysla³, ¿e mo¿e siê w³±cznik zepsu³. Otworzy³ drzwi, spojrza³, a na pstryczku siedzi mrówek i odzywa siê grubym g³osem:
- Dobry wieczór, Czy jest s³onica?
- Nie ma.
- To proszê przekazaæ, ¿e by³ Ryszard.
kawa³y o zwierzêtach
Pies wyszed³ pewnego dnia na spacer i widzi nadchodz±cego z przeciwka konia. Kiedy zbli¿yli siê do siebie, koñ zapyta³:
- Cze¶æ, która godzina?
- 20 po drugiej - pies na to.
Koñ poszed³ swoj± drog±, a pies idzie dalej rozmy¶laj±c:
- Hm... dziwne... koñ, a mówi...
Zwierzêta kawa³y
Wiosna. Po mro¼nej, d³ugiej zimie ma³y niedziwiadek wytacza siê z jaskini. Wychudzony, chwieje siê na ³apkach, oczka ma podkr±¿one. Zaniepokojona mama-niedziwiedzica pyta:
- Synku, co siê sta³o? Czy na pewno na ca³± zimê podda³e¶ siê hibernacji, jak prosi³am?
- Hibernacji? My¶la³em, ¿e powiedzia³a¶ masturbacji
dowcipy o zwierzêtach
Zima. Legowisko nied¼wiedzi. Ma³y nied¼wiadek budzi starego siwego misia:
- Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajkê!
- ¦pij... - mruczy dziadek - ...nie czas na bajki...
- Ale dziadku! No to poka¿ teatrzyk! Ja chcê teatrzyk! - krzyczy ma³y.
- No dooobrze... - sapie dziadek gramol±c siê pod ³ó¿ko i wyjmuj±c stamt±d dwie ludzkie czaszki. Wk³ada w nie ³apy i wyci±gaj±c je przed siebie mówi:
- Docencie Nowak, co tak halasuje w zaro¶lach?
- To na pewno ¶wistaki, panie profesorze...
kawa³y o zwierzêtach
Hipopotam le¿y nad rzeczk± i odpoczywa po trudach dnia codziennego. Wypoczywa tak ju¿ 3 tydzieñ. Le¿y i le¿y... To sobie po¶pi, przewróci siê na jeden bok, to na drugi bok... Le¿y i le¿y... Ca³kowita nuda... nic siê nie dzieje... i tak w kó³ko... Nagle przybiega jego synek i p³acze:
- Tatusiu, tatusiu, rowerek mi sie popsu³, proszê napraw mi go!
A hipopotam na to:
- No we¼ kurwa teraz rzuæ wszystko i napraw mu rowerek!