Dowcipy i kawa³y -> kawa³y o wariatach, dowcipy o wariatach
wariaci dowcipy
Jasiu przybiega do mamy:
- Mamo, mamo, mowi± ¿e ja jestem nienormalny!!
- A kto tak mówi, Jasiu???
- Muchy.
dowcipy o wariatach
Pacjentowi zdawa³o siê, ¿e pod jego ³ó¿kiem siedz± potwory. Po wielu seansach niezadowolony z braku poprawy zrezygnowa³ ze swojego terapeuty. Po pewnym czasie spotykaj± siê na ulicy:
- Nawet pan nie wie, jak ¶wietnie siê czujê. Poszed³em do innego lekarza i on mnie wyleczy³ w ci±gu jednej sesji.
- A jak on to zrobi³?
- Kaza³ mi obci±æ nogi od ³ó¿ka.
wariaci kawa³y
- Ilu psychologów potrzeba, by zmieniæ ¿arówkê?
- ¯adnego. ¯arówka sama siê zmieni, je¶li bêdzie na to gotowa.
wariaci kawa³y
Dwóch psychologów stoi na przystanku tramwajowym:
- O, jedzie dwunastka!
- Chcesz o tym porozmawiaæ?
wariaci dowcipy
Psycholog spotyka na klatce schodowej s±siada. Ten mówi:
- Dzieñ dobry.
Psycholog my¶li:
- Co Pan chcia³ przez to powiedzieæ?
wariaci dowcipy
Spotyka siê dwóch psychologów.
- Witaj, u Ciebie wszystko w porz±dku, a u mnie?
wariaci dowcipy
Psycholog do klienta:
- Muszê pana zmartwiæ. Pan nie ma kompleksów, pan naprawdê jest g³upi.
wariaci dowcipy
Dwaj starzy przyjaciele spotykaj± siê po d³ugim czasie.
- Co s³ychaæ? - pyta pierwszy.
- A, nic dobrego - odpowiada drugi - cierpiê na moczenie nocne i nie wiem, co z tym zrobiæ.
- Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spróbuj, mo¿e on znajdzie sposób.
Przyjaciele spotykaj± siê po kilku miesi±cach.
- No i co, by³e¶ u tego psychoterapeuty?
- By³em i jestem Ci bardzo wdziêczny.
- Ju¿ siê nie moczysz?
- Nie, ale teraz jestem z tego dumny!
kawa³y o wariatach
Lekarz psychiatra do pacjenta:
- Zaraz, zaraz, nie rozumiem pañskiego problemu. Proszê zacz±æ od pocz±tku.
- A wiêc na pocz±tku stworzy³em Ziemiê...
kawa³y o wariatach
Spotyka wariat wariata z widelcami na sznurowce zawieszonymi na szyi.
- Co tam masz?
- Lornetkê...
- Daj popatrzeæ...
- Masz - i w³a¶ciciel widelców wbi³ je w oczy kolegi.
- Nic nie widzê!
- Bo musisz podkrêciæ ostro¶æ - krêc±c widelcami powiedzia³ drugi wariat...
wariaci kawa³y
Dwóch wariatów chce uciec z domu wariatów przez wysoki mur. Jeden mówi:
- S³uchaj mam latarkê, zapalê a ty po promieniu ¶wiat³a wejdziesz na mur i uciekniesz.
A drugi na to:
- Ja nie taki g³upi! Ty zgasisz ¶wiat³o a ja spadnê.
wariaci kawa³y
Przychodzi facet w odwiedziny do domu wariatów a tam straszna panika - wszyscy lataj±, krzycz±. Jest ogromne zamieszanie. Tylko jeden go¶æ stoi spokojnie przy ¶cianie. Facet zaintrygowany podchodzi do niego i pyta siê:
- Panie, co siê tu dzieje!?
- A, taki jeden chodzi i wszystkich ca³kuje.
- A pan w takim razie czemu tak spokojnie stoi?
- No, bo ja jestem e|x.
kawa³y o wariatach
Jedzie autobus z wycieczk± downów i nagle co¶ strzeli³o, buchnê³o i autobus staje. Kierowca wychodzi i zaczyna co¶ grzebaæ w silniku. Wychowawczyni powiedziala dzieciom, ¿eby posz³y siê pobawiæ na ³±kê. Ale Korky twardo stoi ko³o kierowcy i mówi:
- A ja wiem co siê zepsu³o!
- Odejd¼ ch³opcze i nie przeszkadzaj...
- Ja wiem, a pan nieee!
- Mówi³em ci odejd¼! - odpowiada lekko zniecierpliwiony kierowca.
- Ale ja naprawdê wiem!
- Dobra, to mów do cholery co!??
- Autobus?