Dowcipy i kawały -> kawały o małżeństwie, dowcipy o małżeństwie
Kolejne strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
kawały o małżeństwie
Facetowi żona zaczęła mowić przez sen. Jakieś jęki i imie Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się wszafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie wlosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka.
W tym momencie otwieraja sie drzwi i wchodzi Rysiek... Superprzystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę".
Rysiek zdejmuje powoli koszule i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "Kurwa, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty".
Rysiek kończy sie rozbierać od pasa w góre, a tu na brzuchu krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie graja mięśnie. Facet w szafie myśli: "Kurwa, ten Rysiek, to ekstra gość".
Rysiek zdejmuje super trendy bokserki, a tu pała aż do kolan. Facet w szafie myśli: "O żesz kurwa, Rysiek to zajebisty buhaj!"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa. Facet w szafie myśli: "Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem!"
małżeństwo kawały
Pan młody wchodzi do kościoła i zajmuje swoje miejsce tuż przy ołtarzu. Siedzący za nim drużba zauważa na jego twarzy ogromy uśmiech.
- Co się stało kolego? Wiem, że cieszysz się, że zaraz weźmiesz ślub, ale wyglądasz taki szczęśliwy i jakiś nawet podniecony...
Pan młody odpowiada:
- Jak tu nie być szczęśliwy... przed chwilą miałem najlepsze obciąganko w życiu, a zrobiła je kobieta, z którą zaraz się żenię.
Po chwili do kościoła wchodzi panna młoda uśmiechnięta i widocznie szczęśliwa.
- O co chodzi? Nie wiedziałam, że tak bardzo się cieszysz z tego ślubu - pyta zdziwiona druhna.
- Jak tu się nie cieszyć.... właśnie przed chwilą zrobiłam ostatniego loda w życiu!
dowcipy o małżeństwie
Młoda żona z leciwym mężem w restauracji. Żona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina...
- A warzywo? - pyta kelner.
- Och, dla niego to samo co dla mnie...
małżeństwo dowcipy
Spotyka się w Walentynki dwóch kumpli. Jeden pyta:
- Ej, coś ty taki markotny? Stało się coś?
- Eee, wiesz, z żoną się pokłóciłem. Chciałem jej powiedzieć "Ale masz ładną torbę" ale się przejęzyczyłem i powiedziałem "Ale masz ładną mordę".
- To jeszcze nic! Ja siedzę ze swoją starą przy kolacji, chciałem powiedzieć "Podaj mi sól", a powiedziałem: "Ty stara szmato! Przez ciebie zmarnowałem 20 lat mojego życia!"
małżeństwo kawały
- Cześć stary, co u ciebie słychać??
- A ożeniłem się ostatnio...
- Wow! To teraz pewnie musisz być szczęśliwy?
- Ano muszę...
kawały o małżeństwie
Rozmowa małżeństwa:
- Czy koty są naprawdę takie wredne i fałszywe?
- Tak kotku.
kawały o małżeństwie
Mąż do żony:
- Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety.
- Nie tylko słyszałam, ale i używam go.
- No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.
małżeństwo dowcipy
Facet był u kochanki, ale zrobiło się późno i trzeba wracać do domu. Mówi więc do niej:
- Daj trochę wódki, ochlapię się i żona nie będzie czuła twoich perfum.
Mężczyzna wraca do domu, a żona chlast go w mordę.
- Za co?!
- Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?!
małżeństwo dowcipy
Jedzie mężczyzna autobusem. Za nim stanął inny mężczyzna i szepcze mu do ucha:
- Ty, rogaczu...
Po powrocie do domu wyjaśnia incydent z żoną.
- To na pewno jakiś głupi żart, nie zwracaj na to uwagi - odpowiada żona.
Następnego dnia w autobusie mężczyzna słyszy znajomy szept:
- Rogacz, rogacz! I w dodatku skarżypyta!
dowcipy o małżeństwie
Solidarność męska:
Żona do męża (podpitego i spóźnionego)
- Gdzie byłeś tyle czasu?
- U Janka na brydżu.
Żona dzwoni do Janka i pyta:
- Był u ciebie mój mąż?
- Jak to był?!! Siedzi i właśnie rozdaje.
kawały o małżeństwie
Solidarność kobieca:
Mąż do żony (mocno spóźnionej)
- Gdzie byłaś tyle czasu?
- U Ewy na brydżu.
Mąż dzwoni do Ewy i pyta:
- Była u ciebie moja żona?
- Nie.
małżeństwo dowcipy
Ona do niego z wyrzutem:
- Przecież mieliśmy pobrać się tego lata.
- Pamietam obiecałem, ale sama powiedz. Czy w tym roku mieliśmy prawdziwe lato?
kawały o małżeństwie
- Dlaczego nie wyszłaś jeszcze za mąż?
- A po co? Mam psa, który warczy, papugę, która klnie i kota, który włóczy się ciągle po nocach.