Dowcipy i kawa³y -> kawa³y o Góralach, dowcipy o Góralach
Kolejne strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5
kawa³y o Góralach
Pytaj± bacê:
- Czy te trzy dziewczynki s± waszymi córkami?
Baca:
- Ano moje.
- Ale one urodzi³y siê tego samego dnia?!
- No...
- ...w odstêpach piêtnastominutowych!!
- No to co?! Jo mom rower...
góralskie kawa³y
Baca przyjechal do Warszawy. Mysli sobie: "psejode sie tromwojem". Idzie do kiosku i gada:
- Poprosze bilet na tromwaj. Miysce konicnie sidzonce.
góralskie dowcipy
Baca s³yszy krzyki z podwórka:
- Czego tam??!
- Bacoooo! Potrzebujecie drewna?
- Nieeee! Przecie mom!
Rano baca budzi sie, wychodzi na podwórko, patrzy:
- Gdzie moje drewno?!
dowcipy o Góralach
Wchodzi baca do sklepu i nie zamyka drzwi.
- Baco, drzwi w domu nie macie? - krzyczy na niego sprzedawczyni.
- Mom, i tak± cholerê jak wy, tyz mom.
kawa³y o Góralach
W Morskim Oku w przerêbli k±pie siê baca.
- Baco, nie zimno wam? - pytaj± siê turysci.
- Ni.
- Ciep³o?
- Ni.
- A jak wam jest?
- Jêdzej.
kawa³y o Góralach
Policjant zatrzymuje bacê jad±cego furmank±.
- Baco, co wieziecie?
Baca nachyla siê i szepcze:
- Siano.
- Czemu tak cicho mówicie?
- Coby koñ ni us³yszo³!
dowcipy o Góralach
Dwóch juhasów znalaz³o je¿a i k³óc± siê o nazwê tego zwierzaka:
- To je iglok!
- To je spilok!
Przechodzi³ tamtêdy stary baca i us³ysza³ sprzeczkê. Podszed³ i zawyrokowa³:
- To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok!
kawa³y o Góralach
Idzie sobie turysta polan± w górach i widzi bacê. A baca pasie sobie owce. Czarne i bia³e. No i turysta siê go pyta:
- Baco.. Ile mleka daj± te owce?
- Ano bia³e cy corne?
- No wszystkie.
- Bia³e dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedz±?
- Bia³e cy corne?
- No wszystkie..
- Bia³e tsy kilo.
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiaj± tak z piêtna¶cie minut i okazuje siê ¿e bia³e owce nie ró¿ni± siê niczym innym ni¿ kolorem we³ny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta siê jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozró¿niacie?
- Ano bia³e owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.
kawa³y o Góralach
Przychodzi Baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamkniête. Zniecierpliwiony, zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony g³os:
- Tu siê ni je, tu siê sro!
dowcipy o Góralach
Siedzi Baca na drzewie i pi³uje ga³±¼ na której siedzi, przechodzi turysta:
- Baco spadniecie!
- Ni, nie spadne!
- Spadniecie!
- Ni!
- No mówiê wam ¿e spadniecie!
- Eeee, ni spadne!
Nie przekonawszy bacy Turysta poszed³ dalej. Baca pi³owa³, pi³owa³ a¿ spad³. Pozbierawszy siê popatrzy³ za znikaj±cym w oddali tyryst± i zdziwiony rzek³:
- Prorok jaki, czy co?
góralskie dowcipy
Zapisuj± bacê do Partii. Sprawdzaj± ¿yciorys.
- No a jak to by³o po wojnie? Byli¶cie w jakiej¶ bandzie?
- Ni, ta bydzie pirsa.
dowcipy o Góralach
- Baco, poka¿ecie nam Giewont? - pytaj± tury¶ci.
- Jo. Widzita tom pirwszom górke?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górke?
- Tak.
- To tyz nie je Giewont. A widzita tom trzeciom górke?
- Nie.
- To je Giewont.
dowcipy o Góralach
Turysta widzi jak baca ostrzy siekierê wiêc pyta go:
- Baco po co ostrzycie te siekierê?
- A tak sobie, dla zabicia czasu...