Dowcipy i kawa³y -> kawa³y o dresiarzach, dowcipy o dresiarzach
kawa³y o dresiarzach
W autobusie podmiejskim, na tylnym siedzeniu siedzi ch³opak w gustownym dresie i jego wytapetowana panienka. On powoli j± obejmuje, patrzy za okno, chce byæ romantyczny. Wreszcie w przyp³ywie natchnienia prze³amuje siê i mówi:
- Bo wiesz... zajeba³em siê w tobie w chuj...
dresiarze dowcipy
Spotyka siê dwóch dresów:
- Wiesz furê mam, skroi³em... ale prawko to ju¿ se kupiê.
dresiarze dowcipy
Do baru, rze¼niczej speluny wchodzi ma³y wystraszony cz³owieczek i nie¶mia³o pyta:
- Panowie, bardzo przepraszam, czyj to rottweiler jest uwi±zany na zewn±trz?
Podnosi siê olbrzymi, zaro¶niêty dresiarz i rzuca:
- Mój, bo co kurwa?
Na to przestraszony cz³owieczek:
- Bardzo mi przykro, ale mój ratlerek go zabi³.
- A jak to niby mia³ zrobiæ?!!
- Stan±³ mu w gardle.
dowcipy o dresiarzach
Jedzie dresiarz wspania³ym AUDI A8 - notabene w³asnym. Nagle s³yszy st³umiony huk. Zatrzymuje siê i z wielkim niepokojem ogl±da swoje cudo. Z ulg± stwierdza, ¿e to tylko przebita opona. Zawija rêkawy, aby nie ubrudziæ swojego wspania³ego dresu, wyjmuje lewarek i zabiera siê do lewarowania samochodu. W pewnej chwili podchodzi drugi dresiarz. Czujnie rozgl±da siê na boki i pyta cicho lecz zdecydowanie.
- Co robisz?
- Ko³o - odpowiada zagadniêty.
Tamten nie przestaj±c siê rozgl±daæ, bierze wielki kamieñ, wybija nim przedni± szybê i podnieconym szeptem oznajmia:
- To ja zrobiê radio.
dowcipy o dresiarzach
Rozmawia dwóch dresów:
- Ty, co to ciecie ten Bach, Mozart i Bethoveen?
- To równi kolesie. Pisz± melodyjki do komóry.
dresiarze dowcipy
Podchodzi policjant do podejrzanego typa trzymaj±cego w co¶ w ³apach zawiniêtego gazet±:
- Ma pan pozwolenie na kij basebalowy?
- To nie kij, to gazrurka.
- Aaa... to przepraszam.
dresiarze dowcipy
Do Warszawy przyjecha³ japoñski dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji:
"Ta Polska to cywilizowany kraj. Mieszka tu du¿o ludzi ró¿nych narodowo¶ci. S± nawet Indianie, którzy bij± siê kijami bejsbolowymi z ³ysymi buddyjskimi mnichami w m³odzie¿owych strojach".
dowcipy o dresiarzach
Do grupy m³odych mê¿czyzn w dresach podchodzi konduktor:
- Bilety do kontroli.
- Spierdalaj! - krzycz± dresiarze. Kontroler rezygnuje i podchodzi do starszego pana:
- Proszê o bilet do kontroli.
- Nie s³ysza³ pan, co koledzy powiedzieli?
dowcipy o dresiarzach
Warszawa. Autobus podmiejski, pe³no pseudokibiców:
- Jedziesz w czwartek napierdalaæ globalistów?
- Anty!
- Ja ci kur.. dam anty! Jakie anty, jedziesz i tyle!
- Antyglobalistów!
- Jeden ch.. - to co jedziesz?!
- Ale za co???
- Jak to kur.. za co?? za Legiê!!!
dresiarze dowcipy
Wraca dresiarz z Pary¿a i opowiada swojej ¿onie, co tam widzia³.
- Wiesz Zocha, idê kurwa, patrzê kurwa, a tu wielki plac kurwa! Patrzê na lewo kurwa... ochujeæ mo¿na kurwa! Patrzê przed siebie kurwa... O ¿esz kurwa maæ! Patrzê na prawo kurwa... O ja ciê pierdole...
Zocha zaczyna p³akaæ. Dresiarz pyta:
- Zocha, co Ci sie, kurwa, sta³o?
- Bo¿e, jak tam musi byæ piêknie...!
dresiarze dowcipy
Dresiarz jedzie samochodem. Nagle zatrzymuje go policjant i mówi: -prawo jazdy poproszê. Dresiarz daje prawo, a policjant je ogl±da i mówi: -dobrze,wszystko jest, ale i tak muszê panu daæ mandat. I poproszê pana imiê i nazwisko. -Krzysztof Kowalski-odpowiada zdziwiony dresiarz. -adresik te¿ poproszê. -oryginalny, adidasa.