Dowcipy i kawa³y -> kawa³y o pracy, dowcipy o pracy
Kolejne strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
banki i praca kawa³y
Przychodzi M³ody Asystent ds. Personalnych (Rekrutacji) do swojego szefa z poka¼nym plikiem dokumentów.
- Zrobi³em wstêpn± selekcjê. To s± dokumenty osób, z którymi warto siê spotkaæ, spe³niaj± wszystkie kryteria.
Szef bierze plik dokumentów, pewn± rêk± odmierza po³owê i wrzuca do kosza. Drug± czê¶æ oddaje podw³adnemu:
- Z tymi lud¼mi siê spotkamy.
Oniemia³y asystent pyta:
- Jak to?... Ale¿ oni wszyscy spe³niaj± kryteria!
- Prooooszê Paaaaana... - przerywa szef, czy chce pan pracowaæ z lud¼mi, którzy maj± pecha?
banki i praca dowcipy
Mówi pracownik do majstra:
- Panie majster ³opata mi siê z³ama³a.
Odpowiada majster:
- To oprzyj siê o p³ot.
kawa³y o pracy
Do ruszaj±cego z przystanku autobusu podbiega mê¿czyzna krzycz±c:
- Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo siê spó¼niê do pracy!
- Panie kierowco - wo³aj± pasa¿erowie - niech pan stanie! Jeszcze kto¶ chce wsi±¶æ!
Kierowca zatrzymuje autobus, mê¿czyzna zadowolony wsiada i mówi z ulg±:
- No, nie spó¼ni³em siê do pracy... Bilety do kontroli proszê!
banki i praca dowcipy
Pewnego dnia szef du¿ego biura zauwa¿y³ nowego pracownika. Kaza³ mu przyj¶æ do swego pokoju.
- Jak siê nazywasz?
- John - odpar³ nowy.
Szef sie skrzywi³:
- S³uchaj, nie dociekam, gdzie wcze¶niej pracowa³e¶ i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam siê do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufalo¶æ i mo¿e zniszczyæ mój autorytet. Zwracam siê do pracowników tylko po nazwisku. Czy to jasne?! Je¶li wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Darling - westchn±³ nowy. - Nazywam sie John Darling.
- Dobra, John, omówmy nastêpn± sprawê.
banki i praca dowcipy
Urz±d imigracyjny wypytuje Polaka:
- Mówi pan po angielsku?
- Tak, trochê.
- A czy ma pan pozwolenie na pracê?
- Oczywi¶cie mam.
- A pana kolega tam na rusztowaniu te¿ ma?
- Naturalnie, te¿ ma.
- Móg³by pan go zawo³aæ?
- Oczywi¶cie. Józek Spierdalaj!!
banki i praca dowcipy
Bankiet firmowy.
- Przepraszam, czy to pan jest dyrektorem?
- Tak, a jak pani zgad³a. - odpowiada zaskoczony.
- M±¿ tak doskonale pana na¶laduje, ¿e wszyscy pêkamy ze ¶miechu.
banki i praca dowcipy
- Spaæ to mo¿ecie w domu, nie w pracy! - krzyczy szef.
- Na pewno by³oby wygodniej, ale s³u¿ba nie dru¿ba.
dowcipy o bankach
Jak siê nazywa babcia klozetowa?
- Pisuardessa.
A jak dziadek klozetowy?
- Ka³boj.
kawa³y o pracy
Podchodzi facet do okienka w banku i mówi:
- Cze¶æ, fagasie! Chcê za³o¿yæ konto w tym jebanym banku.
- Co proszê??
- Powiedzialem fiucie, ¿e chce za³o¿yæ pieprzone konto w tym jebanym banku!
- Jak pan ¶mie!?
- A gówno ciê to obchodzi! Dawaj mi tu kierownika! Po chwili do faceta przychodzi kierownik i pyta:
- S³ucham, o co panu chodzi?
- Chcê za³o¿yæ ochuja³e konto w tym jebanym banku!!!
- Rozumiem. A ile pan chce wp³aciæ?
- 5 milionów z³otych.
- I co, ten pieprzony fiut w okienku robi panu jakie¶ problemy???